Zaloguj
Reklama

Jedna ze skórnych bakterii może chronić przed nowotworami skóry

Jedna ze skórnych bakterii może chronić przed nowotworami skóry
Fot. shutterstock
(3)

Skórne bakterie znane są przede wszystkim z wywoływania różnych chorób, naukowcy odkrywają jednak coraz więcej dobroczynnego wpływu tych organizmów na ludzkie organizmy. Kolejne tego typu wieści płyną z University of California San Diego School of Medicine – uczeni z tej placówki zauważyli bowiem, że jeden ze skórnych mikrobów może wywierać działanie chroniące przed nowotworami skóry.

Reklama

Amerykańscy uczeni przyglądali się bliżej jednej ze skórnych bakterii, którą był Staphylococcus epidermidis. Drobnoustrój ten powszechnie bytuje na ludzkiej skórze i, jak przekonują naukowcy, jego obecność tam może być wyjątkowo korzystna.

Niektóre szczepy S. epidermidis mogą bowiem produkować substancję określaną jako 6-N-hydroksyaminopuryna. Związek ten może mieć bardzo korzystne działanie – uczeni prowadzili swoje badania na myszach i okazało się, że te gryzonie, u których na skórze były obecne wspomniane bakterie produkujące powyżej wymieniony związek, po ekspozycji na światło UV – będące czynnikiem ryzyka nowotworów skóry – rzadziej chorowały na te schorzenia. Inaczej było u myszy, u których bakterie nie produkowały 6-N-hydroksyaminopuryny – u nich przypadków nowotworów skóry odnotowywano zdecydowanie więcej.

O działaniu 6-N-hydroksyaminopuryny przekonać miały również inne doświadczenia. Przez okres dwóch tygodni, co 48 godzin, niektórym gryzoniom podawano tę substancję dożylnie. Później różnym gryzoniom – tym, które otrzymywały preparat oraz tym, którym go nie podawano i które stanowiły grupę kontrolną – przeszczepiano komórki czerniaka. Ostatecznie okazało się, że u tych myszy, które miały podawane 6-N-hydroksyaminopurynę – w porównaniu do grupy kontrolnej – wielkość guzów nowotworowych była nawet o połowę mniejsza.

Zanim przytoczone doniesienia będą mogły być wykorzystane w leczeniu ludzi i ich nowotworów skóry, minie zapewne jeszcze sporo czasu. Jedno powiedzieć można jednak już teraz – flora bakteryjna obecna na skórze może wywierać zdecydowanie więcej korzystnych dla nas działań, niż moglibyśmy tylko przypuszczać.

Piśmiennictwo
Reklama
(3)
Komentarze