Zaloguj
Reklama

Forum: Choroby skóry

Temat: Liszaj płaski - POKONANY!!! (7)

  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość

    Ja choruję na liszaj płaski proszę o pomoc

  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość

    Witam wszystkich,
    Ja również miałem do czynienia z LISZAJEM PŁASKIM. Doskonale Was rozumiem, byłem w takiej samej sytuacji. Na początku nie przejmowałem się tym, myślałem, że to przejściowe i samo zniknie. Zaczęło się od nadgarstków, a po dwóch tygodniach to paskudztwo rozprzestrzeniło się po innych częściach ciała, m.in. zaatakowało ręce, szyję, klatkę piersiową, plecy, pośladki dłonie oraz stopy. Przy tak szybkim rozwoju choroby nie pozostało mi nic innego jak udać się do dermatologa. Pani doktor długo przyglądać się nie musiała, werdykt był szybki – LISZAJ PŁASKI. Przepisano mi maści i kremy sterydowe – CLOBEDERM. Leczenie okazało się być kosztowne, cena jednej maści oscylowała w granicach 20 zł, a 25 gramowa tubka starczała ledwo na 2 dni. Reasumując, w ciągu dwóch dni zużywałem jedną maść i jeden krem – około 40 zł. Smarowanie się tymi preparatami było bardzo uciążliwe, zabierało dużo czasu i wymagało zaangażowania osób trzecich do wysmarowania np. pleców. Największym utrapieniem był pozostający na skórze tłusty film, który brudził odzież. Choroba zaczęła atakować paznokcie u stóp i dłoni powodując podłużne pobruzdowanie, pęknięcia i linijne zagłębienia. Jakby tego było mało liszaj rozwinął się na skórze głowy skutkując nadmiernym łupieżem (w życiu nie miałem łupieżu!) i wypadaniem włosów. Udałem się ponownie do pani dermatolog aby zasugerować, że ułożone dla mnie leczenie jest nieskuteczne. W odpowiedzi dostałem trzy następujące warianty; kontynuowanie dotychczasowej kuracji, naświetlanie lampami UVA – tylko w szpitalach, wielomiesięczne zażywanie tabletek sterydowych. Żaden wariant nie był dla mnie dobry, więc postanowiłem zacząć szukać rozwiązania na własną rękę.
    I tak po zastosowaniu odpowiedniej kuracji opracowanej przez niemieckich doktorów, po upływie półtora miesiąca dostrzegłem znaczne zmiany – liszaj zaczął odpadać płatami, ustąpił świąd oraz poprawiło się moje samopoczucie. Po trzech miesiącach całkowicie wyleczyłem się z tej paskudnej choroby. Do dnia dzisiejszego, nie pojawiły się żadne symptomy tej zarazy. Zostałem wyleczony raz na zawsze. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, napisz [email protected]

    Pozdrawiam.

  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość

    Witam mam problem z wyleczeniem liszaja płaskiego proszę o pomoc jak się tego pozbyć obecnie jem tabletki Calatra rano i wieczorem Clemastinum wieczorem i maści dwa razy na dobę i choroba nie ustępuje proszę o pomoc i jak najszybsza odpowiedz

  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość

    Mi jakby pomagało światło przez szybę

  • Liszaj płaski - POKONANY!!!
    Gość
    Gość 2018-01-28 00:30:56
    Witam wszystkich,
    Ja również miałem do czynienia z LISZAJEM PŁASKIM. Doskonale Was rozumiem, byłem w takiej samej sytuacji. Na początku nie przejmowałem się tym, myślałem, że to przejściowe i samo zniknie. Zaczęło się od nadgarstków, a po dwóch tygodniach to paskudztwo rozprzestrzeniło się po innych częściach ciała, m.in. zaatakowało ręce, szyję, klatkę piersiową, plecy, pośladki dłonie oraz stopy. Przy tak szybkim rozwoju choroby nie pozostało mi nic innego jak udać się do dermatologa. Pani doktor długo przyglądać się nie musiała, werdykt był szybki – LISZAJ PŁASKI. Przepisano mi maści i kremy sterydowe – CLOBEDERM. Leczenie okazało się być kosztowne, cena jednej maści oscylowała w granicach 20 zł, a 25 gramowa tubka starczała ledwo na 2 dni. Reasumując, w ciągu dwóch dni zużywałem jedną maść i jeden krem – około 40 zł. Smarowanie się tymi preparatami było bardzo uciążliwe, zabierało dużo czasu i wymagało zaangażowania osób trzecich do wysmarowania np. pleców. Największym utrapieniem był pozostający na skórze tłusty film, który brudził odzież. Choroba zaczęła atakować paznokcie u stóp i dłoni powodując podłużne pobruzdowanie, pęknięcia i linijne zagłębienia. Jakby tego było mało liszaj rozwinął się na skórze głowy skutkując nadmiernym łupieżem (w życiu nie miałem łupieżu!) i wypadaniem włosów. Udałem się ponownie do pani dermatolog aby zasugerować, że ułożone dla mnie leczenie jest nieskuteczne. W odpowiedzi dostałem trzy następujące warianty; kontynuowanie dotychczasowej kuracji, naświetlanie lampami UVA – tylko w szpitalach, wielomiesięczne zażywanie tabletek sterydowych. Żaden wariant nie był dla mnie dobry, więc postanowiłem zacząć szukać rozwiązania na własną rękę.
    I tak po zastosowaniu odpowiedniej kuracji opracowanej przez niemieckich doktorów, po upływie półtora miesiąca dostrzegłem znaczne zmiany – liszaj zaczął odpadać płatami, ustąpił świąd oraz poprawiło się moje samopoczucie. Po trzech miesiącach całkowicie wyleczyłem się z tej paskudnej choroby. Do dnia dzisiejszego, nie pojawiły się żadne symptomy tej zarazy. Zostałem wyleczony raz na zawsze. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, napisz [email protected]

    Pozdrawiam.
    Człowieku robisz sobie jaja z choroby innych. Znalazłam te Twoje identyczne teksty na różnych forach i innych miejscach. Wstyd!
    Mogę od siebie powiedzieć udało mi się to dziadostwo zawalczyć ale miałam nieduże plamy. Koło oczu. Okłady z wody utlenionej potem grubo maści cynkowej. |Czasem Aloes 3-4 letni. Od wewnątrz wit a+e w kroplach wit c 1000 z dzikiej róży, magnez, b complex, Kapusta kiszona,probiotyki sen, unikanie stresu. Udało się. Mocno pomogła zwykła woda utleniona. Ale to jest choroba autoimunologiczna więc wraca. Miałam trzy razy w życiu. Za drugim razem walono we mnie sterydami. Od zewnątrz i wewnątrz.Więcj szkody było niż poprawy. A taki prosty sposób tylko trzeba być cierpliwym. Woda utleniona dała już poprawę po 3 dniach. Odporność spokój i suplementy.
Reklama
Zobacz inne dyskusje