Wiosna to przecież energia! Wyjdź na słoneczko, pozwól swojej cerze się poopalać (ale z głową! używaj dobrze nawilżających kremów Siquens), wyjdź do ludzi. Umów się z koleżanką na basenie, a wieczorem ze znajomymi na kręglach. Albo idź do kina. Polecam Żonę na niby, lepiej omiń Salę Samobójców. Zrób coś dla siebie, na przykład popracuj nad swoją sylwetką. Cokolwiek. Mnie humor poprawia jak wiem, że robię cos dla swojego lepszego wyglądu. Mam bzika na punkcie smukłej sylwetki, dlatego zainwestowałam w suplement diety. I obok moich ukochanych brukselek i kalafiorów leży Asystor na dzień i na noc.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź