Ostatnio dotarło do mnie, że mam prawdopodobnie problem z pseudologią.Kłamałam, kłamałam, aż otrząsnęło mnie odkrycie fałszywości moich słów przez już byłego przyjaciela...;(
Nie radzę juz sobie..Boje sie wrócić po feriach do szkoły, myślę, że cała klasa będzie wiedzieć, że opowiadałam tak straszne kłamstwa...wezmą mnie za najwiekszą ściemniarę..po prostu - bo przecież nie wszyscy wiedza, że jest taka choroba, jak patologiczne kłamstwo...Szukam gdzieś pomocy, ale sama, zupelnie sama..mamie nie powiem, bo nie mam z nia takiego kontaktu, że rozmawiamy o wszytskim... wiec jak nie mama to psycholog szkolny..ale do szkoly dopiero za 2 tyg, a jak ja zreszta spojrze tym,na ktorych mi zalezy w oczy... ;(
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź



















