Witam, mam 22 lata, problem z trądzikiem zaczął się u mnie jakieś 10 lat temu, czyli walczę z tym już bardzo, bardzo długo i chwilami jestem już po prostu załamana, kiedy patrzę w lustro...:/ najgorzej z pryszczami jest na linii brody wzdłuż policzków, na brodzie i pod nosem, zdarzają się też wypryski na policzkach, duże i bolące... Czego używałam? Praktycznie wszystkiego: cała seria kosmetyków GARNIER, NIVEA, Pure Zone LOREALA (ten kosmetyk spowodował nasilenie się trądziku), zestawy kosmetyków VICHY, BIODERMA, La Roche Posay, Iwostin, serię Siarkowa Moc, oczywiście również Under Twenty, z doustnych preparatów: Face Okey, Visaxinum, obecnie zażywam Cerin i powiem szczerze, że efekt jest praktycznie żaden, może troszkę złagodzony, ale jest nadal i ciągle pojawiają się nowe wykwity na twarzy... Wizyty u dermatologa też niewiele pomogły, mimo, że chodziłam prywatnie. Lekarka robiła mi coś w rodzaju peelingów chemicznych, ale powiem szczerze, że niewiele to też pomogło, bo może naskórek się po tym złuszczył, a oprócz tego przepisano mi antybiotyk, ale później i tak wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Nie mam już po prostu siły, ani pomysłu, jak się tego pozbyć, może Wy coś poradzicie.... H E L P ! ! ! Pozdrawiam

Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź