To ja (gość) zarejestrowałem się. Ze mną było tak że chodziłem do dermatologa prywatnie ale po jakimś czasie nie było mnie na to stać brałem tetralysal i jeszcze coś za 5minutowe wizyty płaciłem 80zł a leki nie pomagały (lekarz nawet mi nie powiedział że trzeba je brać pół roku) po trzech miesiącach zwątpiłem i przestałem do niego chodzić. Później było tylko gorzej, szkoła pierwsza klasa lo, stres, brak pewności siebie. Postanowiłem coś z tym zrobić ale to już był czerwiec. pokonałem swój nałóg wyciskanie (chyba w ten sposób odreagowywałem) po miesiącu stan mojej skóry się poprawił. piłem drożdże robiłem z nich maseczki. w wakacje robiłem jakiś peeling zacząłem się inaczej ubierać. nie wyglądałem pięknie ale czułem się lepiej psychicznie. Pod koniec wakacji wyskoczyły mi takie gule pod skórą znalazłem dermatologa który przyjmował w państwowej przychodni, wiesz już co mi przepisywał minęło 7 miesięcy i wszyscy znajomi mówią mi że wypiękniałem

. Mówisz że przepisywali ci różne leki które nie pomogły ale uwierz mi że na początku leczenia zawsze musi być gorzej bo skóra się oczyszcza nie możesz rezygnować wiem ze to dołuje ale musisz wytrzymywać leczenie żeby zobaczyć efekty. wątpię żeby leki bez recepty pomogły na zaawansowany problem. Głowa do góry! nie poddawaj się
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź