Witam! Istnieje już jeden wątek poświęcony świerzbowi, jednak forumowicze wypowiadają się głównie w kwestiach leczenia. Mnie natomiast interesują inne aspekty tej choroby:
- czas wylęgania - oficjalne źródła podają 3-6 tygodni, opcjonalnie nawet 8; z kolei ludzie na forach piszą, że potrafili chodzić z chorobą (pojedynczymi krostkami) nawet 3 miesiące; proszę o wypowiedzi osób, które zetknęły się z tą chorobą, a także studentów medycyny lub lekarzy;
- różnorodność objawów - czy krostki pojawiają się blisko siebie, czy może w oddaleniu (jedna na nodze, dwie na ręce itp.)? Jak u Was wyglądają? Czy mogą znikać w danym miejscu całkowicie (np. przez tydzień utrzymują się na dekolcie, a tu nagle ciach, skóra czysta, za to na nodze jakaś jedna nowa zmiana? Mam pewną wiedzę o typowych objawach, ale z opowieści ludzi wynika, że nie wszyscy muszą mieć wielkie krosty, poza tym niektórzy mają to na dekolcie, szyi i plecach. Będę szczególnie wdzięczna za linki do zdjęć z objawami, zwłaszcza łagodniejszymi lub wczesnymi stadiami. Darujmy sobie ostre stadia, wpisując scabies w google można w prosty sposób dostarczyć sobie takich wrażeń ).
Poszukuję też dobrego specjalisty w Warszawie, który zleciłby lub samodzielnie wykonał badanie mikroskopowe skóry w celu wykrycia świerzbu, albo przynajmniej przeprowadził test z jodyną i ocenił wyniki.
Co do mojego przypadku - kilku dermatologów nie jest pewnych, czy mam świerzb, bo te krostki kojarzą im się z różnymi chorobami (niestety, głównie alergią) - są nieliczne, pojedyncze, głównie na lędźwiach, ramionach i piszczelach, szybko znikają, ale swędzą, zwłaszcza wieczorem - w nocy mogę spać, choć ostatnio na lędźwiach mam 3 krosty blisko siebie, które w nocy mocniej swędzą. Pomaga mi miejscowo wcierany Crotamiton w płynie (na watę sporo leku i mocno trzeć zmiany i obszar dookoła nich), ale krostki pojawiają się pojedynczo nadal i nie jestem pewna (podobnie jak moi lekarze,którzy radzą czekać), czy aby to nie jest świerzb. Czekam jednak, bo nie chcę sobie niszczyć skóry w razie, gdyby to nie było to, ale mam małe dziecko i męża, w dodatku jesteśmy teraz u rodziny - boję się zarazić bliskich. Staram się więc poznać jak najwięcej objawów, żeby je trochę porównać ze swoimi. No i szukam porządnego lekarza, który mnie przede wszystkim zrozumie i poświęci chwilę na właściwą diagnozę!
Dziękuję za wypowiedzi, życzę dużo zdrowia w Nowym Roku!!!! Pozdrawiam - M.