niedawno poszedłem do lekarza z powodu trądziku, który miałem na twarzy. Przepisał mi maść na noc "Epiduo" oraz antybiotyk w pastylkach (jedna na dzień) "Unidox Solutab". Ja sam postanowiłem "dołożyć" jeszcze od siebie żel "Isotrexin", który stosowałem na dzień. Po ok. dwóch tygodniach stan mojej twarzy jeszcze bardziej się pogorszył niż przed wizytą
Czym to jest spowodowane? Czy nowe krosty to efekt uboczny antybiotyku (oczyszczanie skóry itp.), czy może jednak mój pomysł z dodatkowym kremem "Istorexin" na dzień jest całkowicie nie trafiony (zbyt dużo leków antytrądzikowych podobno osłabia cerę i powoduje jeszcze większy wysyp)?
Co teraz robić?
Proszę o rady i pozdrawiam!
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź


















