Witam wszystkich. Ja również choruję na ziarniaka. W 2000r miałam plamy na całym ciele. Przez pół roku leczona byłam na różne alergie, aż wreszcie trafiłam do kliniki w Katowicach. Tam zrobiono mi wycinek skóry i diagnoza: chłoniak skóry. Plamy miałam nawet na twarzy. Zastosowano przeróżne maści oraz światłoterapię (przez 4 miesiące dziennie od pół min, potem do 20min.). Jedyne objawy to te plamy- naciekowe też już i nawet guzowate. Badania "całego mojego środka", łącznie ze szpikiem niczego niepokojącego na szczęście nie wykazały. Miałam rente 2 lata, potem jeszcze 8 mies zasiłek chorobowy. Choroba utrudniała mi pracę, ze względu na całe ciało w maściach oraz przez naświetlania(conajmniej 3 mies. co roku) Po prawie 4 latach choroba się cofnęła, z roku na rok tych plam coraz mniej. Jednak raz w roku leże w szpitalu na wszystkich badaniach, czy aby środek nie jest zaatakowany. Właściwie od 2 lat mam skóre jak niemowlak, nie poszłam na badania kontrolne, ale po nowym roku chyba sie zgłosze. Bo niestety przypomniałam sobie różne artykuły na ten temat, w których pisze, że niezależnie od przebiegu choroby, żyje się z nią do 15 lat i jestem troche przerażona, bo już 8 lat minęło...

.Bardzo dobre w kuracju jest słońce, mam ogródek i dużo promyków staram się łapać. Tyle o mnie, ciekawi mnie, jak przebiega leczenie u innych i jak długo już z tym żyją. Zachorowałam w wieku 34 lat, obecnie mam 42 lata i chętnie bym jeszcze pożyła

.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź