użytkowników online: 516

Dermatologia - grupa dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.1)
      Dermatologia - grupa dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (164) Artykuły (18) Porady (27) Społeczność (466) Szukaj  
                     

      Forum - Dermatologia - grupa dla rodziny i pacjenta

      pokrzywka cholinergiczna, alternatywne leczenie, czas trwania [1186]

      • Dodano: 05-09-2010, 23:55
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mat ! podaj nr gg jak możesz . .
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 10-09-2010, 11:13
      •  
      •  
      •  
      •  
      Gość 2010-09-05 23:55:24 Mat ! podaj nr gg jak możesz . .


      1771924
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 20-09-2010, 00:01
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam wszystkich.

      Nie czytałem wszystkich poprzednich wiadomości, ale postanowiłem, że podzielę się z wami moją historią, jeśli macie problem z pokrzywką cholinergiczną przeczytajcie moje rady, zapewniam, że wam się przydadzą.

      Na pokrzywkę choruję/chorowałem od kilka ładnych lat. Byłem pod opieką dermatologów, leżałem w szpitalach, nikt mi nie mógł pomóc, leki proponowane przez dermatologów nie pomagały, niektórzy lekarze w ogóle nie rozumieli co mi jest.

      W związku z tym, że moja pokrzywka miała super-ostry przebieg, trudno opisać ból, który pojawiał się z "wykwitami". Mnie nie swędziało, mnie za przeproszeniem napiep..... całe ciało, zwijałem się z bólu.

      W związku z moją chorobą straciłem najlepsze lata mojego życia, odizolowałem się od rówiesnikow, nie moglem sobie poradzic, w szkole, potem na studiach. Czesto czulem sie upokorzony, po lekach chodzilem ledwo zywy.

      Juz stracilem nadzieje, ze ktos kiedykolwiek mi pomoze, a jednak. Postanowilem, po tych wszystkich latach, kiedy stracilem juz nadzieje, ze choroba sama minie, pojsc do psychiatry, zwyczajnie. Poszedlem do najlepszego doktora w moim miescie, na NFZ, normalnie, do przychodni.

      Jestem pod jego opieka, na poczatku bylo dosc ciezko, trzeba dobrze dobrac leki, ale pokrzywka minela jak reka odjal po jakichs 2 tygodniach, po miesiacu lub dwoch w ogole zapomnialem o tej chorobie. Co prawda przez dlugi czas odczuwalem, ze nie moge jeszcze robic wszystkiego, musze uwazac, ale wiele w tym wzgledzie winy psychiki. Jedynymi widocznymi objawami ubocznymi lekow bylo podniesienie niewielkie masy ciala. Oczywiscie takie leki nie sa obojetne dla naszego organizmu, ale moim zdaniem lepiej przezyc dobrze 5 lat krocej niz meczyc sie z ta straszna choroba.

      Leki zmieniane mialem parokrotnie, teraz juz mam naprawde lekkie, zreszta od poczatku tak bylo, o niebo lepiej niz po tych od dermatologow. Tak naprawde to nie czulem nic dziwnego po nich, zadnego otumanienia itp.

      Ja juz od dawna wiem, ze pokrzywka cholinergiczna, takiego stopnia jak moja, jest zwiazana tylko i wylacznie z psychika, nikt mi nie wmowi ze jest inaczej. Kazdy organizm roznie broni sie przed roznego rodzaju stresem. Moj reagowal akurat pokrzywka, innym wypadaja wlosy, itp.

      Zachecam was, pojdzcie do psychiatry, dostaniecie lekkie srodki przeciwlekowe lub przeciwdepresyjne i jesli zostana dobrze dobrane wasz problem sie skonczy. Zaluje strasznie, ze nie wpadlem pare lat temu na ten pomysl. Bylbym pare ladnych lat do przodu.

      Nie pytajcie o nazwy lekow, wychodze z zalozenia, ze kazdy powinien miec dobrane leki indywidualnie. Zycze powodzenia z pokrzywka, chetnie odpowiem na wszelkie pytania, mozecie pytac na forum, mozecie nazywac mnie "ura(t)dowany" i pytac smile

      Naprawde, zachecam do zapoznania sie i wziecia pod uwage moich rad, chcialem sie podzielic moja historia.

      Pozdrawiam,

      ura(t)dowany
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 27-09-2010, 23:15
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam !
      Chcialbym sie rowniez wypowiedziec na temat tej strasznej zmory , ktora nas przesladuje ;<
      oczywiscie mnie tez ona nawiedza.
      Zaczelo sie wszystko na treningu pilki noznej
      ( kiedys bylem zapalencem , ale niestety ona przerwala ten moj zapal)
      byl to jesienny popludniowy trening ,
      zimne dni i bylem grubiej ubrany ,
      nagle poczulem straszne swedzenie ,
      myslalem ,ze jakis owad wpadl mi pod ubranie i zrobil swoje ;P otoz nie , powrociwszy do domu szybko pobieglem pod prysznic i zobaczylem wysypke na calym ciele , krostkow byl mnostwo na szyi , nogach , klatce piersiowej , plecach strasznie mnie to przerazilo , myslalem ,ze to jakis efekt przelotny... mylilem sie , na lekcji wf w gimnazjum ( wysypke mam juz 6 lat , obecnie mam 21 lat) ten koszmar powrocil .. strasznie sie wstydzilem , poszedlem do dermatologa , ktory przepisal mi zyrtec , bez efektu.. wysyilek , stres doprowadzaja do tego ,ze ona sie uwidacznia .. do dzisiaj ! nie wiedzialem z czym mam do czynienia , postanowilem w google wpisac objawy tej wysypki i stany podczas ktorych ona sie pokazuje. i mam zmora ,ktora odebrala mi mozliwosc grania w moim klubie , zabaw na plazy , nazywa sie pokrzywka cholinergiczna -.- jesli chcecie sie podzielic ze mna swoimi doswiadczeniami z tym gownem prosze o kontakt pod numerem gg : 3790055 lub wysylajac PM na forum.

      Do uslysznia smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      edytowano: 27-09-2010, 23:18
      • Dodano: 29-10-2010, 16:27
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam! Byłem "tutaj" ostatnio 15.06.2009r. świeżo po wizycie u psychiatry, bo też uważam, że choroba ta ma podłoże psychiczne a zmiany temperatur i wysiłek fizyczny tylko ją potęguje. Miałem zmieniane dwa razy leki i nic nie pomogło, nie wiem, może słabe leki albo słaby lekarz? Będę próbował nadal chociaż ostatnio nie mam już siły. Czytałem Wasze posty i wnioskować można, że ta pokrzywka w mniejszym lub większym stopniu występuje u Was przez cały rok. Otóż ja nie mam jej w lecie. Kiedy zaczyna się lato i nie ma jeszcze upałów jest najgorzej bo nie ma się gdzie ochłodzić a nie zawsze mam dostęp do zimnej wody. W momencie kiedy dochodzi do 30 st.C jest masakra: cholerne pieczenie, kłócie, ból nie do zniesienia i wysyp czerwonych plam później bąbli. Taki stan trwa około 30-60min. Potem przechodzi i jest ok pod warunkiem, że wysoka temperatura utrzymuje się co najmniej kilka dni, małe spadki temperatur nie robią różnicy i przy dobrych wiatrach od czerwca do sierpnia jestem "zdrowy". Jesień, zima i wiosna - powtórka z rozrywki. Dzisiaj mamy koniec października więc jak się domyslacie jestem "chory" cry To dziadostwo pojawia się w takich sytuacjach, że na dobrą sprawę powinienem siedzieć w klimatyzowanym pomieszczeniu i dosłownie nie robić nic. Wypicie gorącej herbaty, zjedzenie ciepłego obiadu, wsiadanie do nagrzanego w słońcu samochodu, lekki wysiłek fizyczny związany choćby z szybkim marszem, wyściem po schodach o bieganiu nie wspomnę etc. Wszystkie te czynności związane są z pokrzywką.Teraz najlepsze, jak idę do toalety pieką mnie pośladki a o seksie w w/w okresie nie ma mowy. I jak tu żyć??? Mam prośbę do forumowicza, który nazwał się ura(t)dowanym. Zgadzam się z Tobą, że dobór leków to indywidualna sprawa ale czasem jeden lek potrafi zdziałać cuda dla nie jednej z osób a lekarzowi nie zaszkodzi zasugerować zmianę leku na taki, który już komuś pomógł, więc jeśli nie sprawi Ci to trudności napisz jak nazywa się ten lek. Na koniec napiszę coś co na pierwszy rzut oka może wydawać się śmieszne. Mam 32 lata i zadzwoniłem do...wróżki. Powiedziała, że ta choroba jest do wyleczenia. Jak nie wierzę w takie rzeczy...bardzo chciałbym Jej wierzyć!
      Pozdrawiam i życzę zdrowia!!!
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 30-10-2010, 15:05
      •  
      •  
      •  
      •  
      I ja witam wszystkich współcierpiących. Ja walczę z tą chorobą od 3 lat. Zaczęło się od swędzenia dłoni i stóp, szczególnie w nocy. Potem było całe ciało. Po pół roku wysypało mnie po raz pierwszy i tak od tej pory było coraz gorzej. Zaczynało się wczesnym rankiem od rąk, nóg, potem całe ciało. Puchły mi oczy, drętwiał język. Nie mogłam już brać żadnych środków zawierających paracetamol, ibuprofen, bo dostawałam wstrząsu anafilaktycznego i lądowałam na pogotowiu. Przeszłam alergologów, dermatologów, gastrologów, zielarzy i nic. W końcu sama zauważyłam, że pomaga mi sen i tabletki na uspokojenie i tak trafiłam do psychiatry. Pani stwierdziła u mnie depresję i przepisała parę leków. HURRAAAA, wszystko przeszło, to nic, że byłam przymulona i przesypiałam pół życia, ale już wyglądałam normalnie i nic nie swędziało. Kosztowało mnie to dużo pieniędzy, ale wreszcie byłam szczęśliwa. Niestety po półtora roku wszystko wróciło. Pani psychiatra stwierdziła, że ona mi już nie pomoże i mam iść do alergologa. Popadłam w czarną rozpacz.
      Znów trafiłam do nowego lekarza rodzinnego, stwierdził, że powinniśmy sobie dać radę. Zrobił mi wszystkie badania i jestem zdrowa jak ryba. Leczy mnie więc znów na depresję. Najgorsze jest to, że wysiada mi przy okazji parę innych rzeczy. Żołądek, jelita, stawy, mam cały czas stan podgorączkowy. Mój dzień wygląda tak. Mam małą firmę, więc w miarę mogę sobie regulować czas. Pracuję do 14:00, jem obiad i kładę się spać do 17:00. Inaczej nie mogłabym już później funkcjonować. Koło południa jestem już tak wysypana, że unikam ludzi jak ognia. Boli i swędzi mnie całe ciało, jestem rozpalona, szczypią mnie oczy, dusi mnie, kaszlę i leje mi się z nosa. Po 2 godzinach snu jest znaczna poprawa, więc mogę wyjść z domu na parę godzin, bo potem znów się powtarza i tak w kółko. Nie daj Boże,gdybym nie mogłabym się położyć, popołudnie byłoby nie do wytrzymania. W miarę jest dobrze, gdy nigdzie nie muszę wychodzić z domu, wtedy jest tylko parę bąbli. No i tak wygląda moje życie. Pocieszające jest tylko to, że są i inni, ale z drugiej strony jestem przerażona, że to może trwać latami, a kiedyś przyjdzie taki dzień, że się uduszę albo jeszcze coś ciekawszego.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 30-10-2010, 15:06
      •  
      •  
      •  
      •  
      I ja witam wszystkich współcierpiących. Ja walczę z tą chorobą od 3 lat. Zaczęło się od swędzenia dłoni i stóp, szczególnie w nocy. Potem było całe ciało. Po pół roku wysypało mnie po raz pierwszy i tak od tej pory było coraz gorzej. Zaczynało się wczesnym rankiem od rąk, nóg, potem całe ciało. Puchły mi oczy, drętwiał język. Nie mogłam już brać żadnych środków zawierających paracetamol, ibuprofen, bo dostawałam wstrząsu anafilaktycznego i lądowałam na pogotowiu. Przeszłam alergologów, dermatologów, gastrologów, zielarzy i nic. W końcu sama zauważyłam, że pomaga mi sen i tabletki na uspokojenie i tak trafiłam do psychiatry. Pani stwierdziła u mnie depresję i przepisała parę leków. HURRAAAA, wszystko przeszło, to nic, że byłam przymulona i przesypiałam pół życia, ale już wyglądałam normalnie i nic nie swędziało. Kosztowało mnie to dużo pieniędzy, ale wreszcie byłam szczęśliwa. Niestety po półtora roku wszystko wróciło. Pani psychiatra stwierdziła, że ona mi już nie pomoże i mam iść do alergologa. Popadłam w czarną rozpacz.
      Znów trafiłam do nowego lekarza rodzinnego, stwierdził, że powinniśmy sobie dać radę. Zrobił mi wszystkie badania i jestem zdrowa jak ryba. Leczy mnie więc znów na depresję. Najgorsze jest to, że wysiada mi przy okazji parę innych rzeczy. Żołądek, jelita, stawy, mam cały czas stan podgorączkowy. Mój dzień wygląda tak. Mam małą firmę, więc w miarę mogę sobie regulować czas. Pracuję do 14:00, jem obiad i kładę się spać do 17:00. Inaczej nie mogłabym już później funkcjonować. Koło południa jestem już tak wysypana, że unikam ludzi jak ognia. Boli i swędzi mnie całe ciało, jestem rozpalona, szczypią mnie oczy, dusi mnie, kaszlę i leje mi się z nosa. Po 2 godzinach snu jest znaczna poprawa, więc mogę wyjść z domu na parę godzin, bo potem znów się powtarza i tak w kółko. Nie daj Boże,gdybym nie mogłabym się położyć, popołudnie byłoby nie do wytrzymania. W miarę jest dobrze, gdy nigdzie nie muszę wychodzić z domu, wtedy jest tylko parę bąbli. No i tak wygląda moje życie. Pocieszające jest tylko to, że są i inni, ale z drugiej strony jestem przerażona, że to może trwać latami, a kiedyś przyjdzie taki dzień, że się uduszę albo jeszcze coś ciekawszego.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 22-11-2010, 23:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam, wystarczy sięgnąć po moje wypowiedzi sprzed roku, żeby się przekonać, że "ura(t)dowany" jest dowodem na słuszność moich teorii.
      Pozdrawiam i zapraszam na leczenie.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 23-11-2010, 06:20
      •  
      •  
      •  
      •  
      A ja mysle ze wystarczy wziasc cos na uszczelnienie jelit ogranicyc ktores pokarmy i nie bedzie problemu np.sok z aloesu,sok z buraka wspomoc system nerwowy jakimis ziolami i bedzie ok.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 23-11-2010, 06:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      A ja mysle ze wystarczy wziasc cos na uszczelnienie jelit ogranicyc ktores pokarmy i nie bedzie problemu np.sok z aloesu,sok z buraka wspomoc system nerwowy jakimis ziolami i bedzie ok.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 03-07-2011, 16:56
      •  
      •  
      •  

      Masz problem ze suchą skórą? Zobacz tą poradę, napewno rozwieje wiele wątpliwości:

      http://www.forumdermatologiczne.pl/specjalista/ep,339,suchosc-skory,from-user

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Czerniak to?