Mam 20 lat
Po zażyciu już kilku (pięciu) dawek leków okazało się że Bactrim to odpowiednik Biseptolu, na który jestem uczulony. Objawami są obrzęk i bardzo niemiłe zapalenie jamy ustnej (błoń śluzowych?) - czyli to, co dopiero zaobserwowałem i już się zaczęło (lek odstawiłem 29.04 wieczorem). Ale gdy kiedyś po raz pierwszy miałem reakcję uczuleniowa na ten lek, nie miałem żadnych objawów związanych z owym problemem który wystąpił teraz, więc nie mam pojęcia ani pewności, czy uczulenie ma związek z moim problemem, czy tez nie.
Do tego nie współżyję, więc nie mogłem się zarazić niczym; nie zacząłem nosić nowej bielizny (mam na myśli reakcje alergiczne na jakiś materiał, chemikalia itd.)
Co może mi dolegać? Objawy mogą sugerować grzybicę, ale skąd to się wzięło? Być może higiena intymna była niewystarczająca/niedokładna z mojej strony?.. Czy objawem grzybicy może być ‘fałdka’ idt? Czy to możliwe, że to zbieg okoliczności - najpierw mechaniczne przetarcie, zaczerwienienie, a potem 'dodatkowo' grzybica spowodowana antybiotykiem?
Co powinienem zrobić, dopóki nie udam się do swojego lekarza urologa po weekendzie majowym? Czy zastosować jakieś leki/maści? Zależy mi na jak najszybszym przeciwdziałaniu.. Czy w tej sytuacji mogę użyć jakiegoś płynu do higieny intymnej, mimo że nigdy takich nie używałem i nie miałem żadnych problemów?
Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc, doceniam ją i jestem ogromnie wdzięczny bo jestem bezsilny i naprawdę nie wiem co z tym zrobić, a do lekarza tak szybko nie pójdę, bo dopiero po weekendzie majowym.. wybaczcie za ilość tekstu, ale starałem się wyjaśnić sprawę najlepiej jak umiem..
















