Podstawowym problemem jest poczucie wstydu,by się komuś przyznać do tej dolegliwości która sprawia tyle nieprzyjemnych objawów.Dobrze jeśli znajduje się w miejscu niedostępnym dla ludzkich oczów,jednak może wystąpić w miejscu widocznym i wtedy dodatkowy dyskomfort.Samo pójście do lekarza z tym problemem to też trudna decyzja,i nie rozwiązuję do końca naszego problemu.Bo chociaż w dzisiejszych czasach istnieje tyle środków zapobiegawczych i leczniczych,to walka z nią przypomina niejednokrotnie walkę z wiatrakami.
Ja przed kilkunastoma laty zachorowałem na grzybicę w okolicach pachwiny,i mimo stosowania przeróżnych leków w postaci tabletek,maści, kremów,wydaje się że działa to wszystko tylko doraźnie,na pewien okres, a później problem wraca jak bumerang.
Zachęcam więc do dyskusji wszystkich którzy się nie wstydzą tego problemu do szerokiej dyskusji na tym forum,by podzielić się swoimi metodami walki z tą nieprzyjemną chorobą,spostrzeżeniami na temat skutecznych leków w tej dziedzinie,oraz zapobieganiu nawrotom.
Pozdrawiam wszystkich chętnych.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

















