użytkowników online: 256

Psychologia i psychoterapia

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.3)
      Psychologia i psychoterapia, grupa dla osób zainteresowanych problematyką psychiki człowieka.
       O grupie Forum  Wiadomości (5) Artykuły Społeczność (68) Szukaj  
                   

      Forum - Psychologia i psychoterapia

      Śmierć bliskiej osoby i nerwica [6]

      • Dodano: 21-10-2011, 13:19
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam,mam19 lat. W 2006r byłam sama w domu jak umierała moja babcia po tym zdarzeniu miałam problemy,chodziłam do psychologa i psychiatry,brałam leki; anafranil i hydroksyzyne po jakimś czasie ustąpiły moje dolegliwości lecz 2 lata temu zmarł mój jedyny brat i znów zaczęłam miewać problemy ze snem,napady paniki nad którymi nie mogłam zapanować. Teraz męczą mnie koszmary i również mam kłopoty z zasypianiem. Co zrobić żeby zwalczyć to i już nie powracać do tego stanu ze bede musiala sie faszerowac lekami. Podejrzewam ze moze to byc jakis rodzaj nerwicy.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Każdy z nas inaczej przyjmuje śmierć bliskich, myślę że warto abyś zaczęła jakąś psychoterapię, może to być długie ale pomocne. Dodatkowo może masz jakąś bliską osobę, z którą możesz porozmawiać? Może siedzi to wszystko w Tobie, co jest zrozumiałe, lecz czasem warto porozmawiać z kimś bliskim, wypłakać się.. Życzę powodzenia i przykro mi z powodu utraty bliskich Ci osób.

      KI

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      edytowano: 21-10-2011, 14:28
      Na moją nerwicę składa się więcej przyczyn. Min.Ojciec alkoholik i rozstanie rodziców(ale to działo się jak byłam jeszcze mała).W moim przypadku rozmowa nie wystarcza. A jeśli chodzi o leki to nawet mocna dawka relanium w zastrzyku mnie nie uspokaja.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Kochana, rozmowa może Ci nie wystarczyć faktycznie.
      Rozumiem co czujesz, sama bardzo przeżyłam śmierć mojej ukochanej cioci, która mnie wychowała, której wiele zawdzięczam, było to bardzo traumatyczne przeżycie dla mnie do tego stopnia, że w dniu jej śmierci wiedząc, że nie żyje spałam na jej schodach mając nadzieję, że rano się na nią natknę..dzwoniłam na jej telefon uu jeszcze miesiąc po jej śmierci mając nadzieję, że odbierze..
      Gdy miałam12 lat pijany kierowca potracił moją przyjaciółkę, która chwilę po tym zmarła..Plus parę innych doświadczeń również mało różowych mówiąc delikatnie..
      Gdyby nie moi przyjaciele, psychoterapia..nie wiem gdzie bym teraz była..
      To naprawdę działa, choć nie od razu. Znajdź dobrego psychoterapeutę, podpytaj kogoś, poszukaj w internecie i spróbuj.
      Wielu ludziom terapia pomaga uporać się z przeróżnymi traumami, tylko trzeba się na to otworzyć i dać sobie pomóc.

      Powodzenia, będzie dobrze nie dziś, może nie za miesiąc, ale za jakiś czas napewno.. smile

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
      Oddano 2 głosy
      Moja mama kilka lat temu bardzo przeżyła śmierć ojczyma. Musiała brać przez krótki czas leki na uspokojenie, ale pomógł jej wtedy mój mąż, bo ja chorowałam. Często przychodził do niej, a nawet nocował. Teraz juz mama doszła do siebie. Ale z pól roku okres żalu i nerwica męczyła ją (lęki, bezsenność, przygnębienie). Uwazam więc, ze ktoś musi towarzyszyć osobie w żałobie. Już sama obecnośc innej osoby przynosi ulgę.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
      Oddano 3 głosy
      Podczas wojny moja dalsza ciotka była świadkiem jak ukraiński żołnierz przebija bagnetem noworodka, po tym zdarzeniu podobno nigdy się nie pozbierała, była czasami jakby nieobecna. Nigdy nie zrozumiem co dzieje się w głowach osób które są świadkami takich okrucieństw, śmierci z przypadku, nieświadoma, bezsensu, ta chyba najbardziej boli.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Która z chorób występuje po ukąszeniu przez kleszcza?