Kochana, rozmowa może Ci nie wystarczyć faktycznie.
Rozumiem co czujesz, sama bardzo przeżyłam śmierć mojej ukochanej cioci, która mnie wychowała, której wiele zawdzięczam, było to bardzo traumatyczne przeżycie dla mnie do tego stopnia, że w dniu jej śmierci wiedząc, że nie żyje spałam na jej schodach mając nadzieję, że rano się na nią natknę..dzwoniłam na jej telefon uu jeszcze miesiąc po jej śmierci mając nadzieję, że odbierze..
Gdy miałam12 lat pijany kierowca potracił moją przyjaciółkę, która chwilę po tym zmarła..Plus parę innych doświadczeń również mało różowych mówiąc delikatnie..
Gdyby nie moi przyjaciele, psychoterapia..nie wiem gdzie bym teraz była..
To naprawdę działa, choć nie od razu. Znajdź dobrego psychoterapeutę, podpytaj kogoś, poszukaj w internecie i spróbuj.
Wielu ludziom terapia pomaga uporać się z przeróżnymi traumami, tylko trzeba się na to otworzyć i dać sobie pomóc.
Powodzenia, będzie dobrze nie dziś, może nie za miesiąc, ale za jakiś czas napewno..

Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
Oddano 2 głosy