Niewinnie odsiedzieli po 30 lat. Uniewinniły ich badania DNA
asz, PAP2010-09-16, ostatnia aktualizacja 2010-09-16 22:28
Wolność odzyskało dwóch Amerykanów ze stanu Missisipi, którzy odsiedzieli w więzieniu trzy dziesięciolecia, omyłkowo skazani za okrutny gwałt i zabójstwo. Ich niewinność wykazało badanie materiału genetycznego.
Trzeci mężczyzna, skazany za te same przestępstwa, popełnione w 1979 roku, zmarł w więzieniu w 2002 roku. Także o jego uniewinnienie - w tym wypadku pośmiertne - wniosła organizacja Innocence Project.
Badanie DNA przeprowadzone współczesnymi metodami pozwoliło także zidentyfikować faktycznego gwałciciela. Okazał się nim mężczyzna odsiadujący karę dożywotniego więzienia za inny gwałt, popełniony w 1981 roku.
Moim zdaniem Leczony pacjent psychicznie przez 30 lat jest jak skazany niewinnie. Twierdze tak dla tego że chorowałem sam tak długo i właśnie doszedłem do takiego wniosku. Różnica jest taka że skazaniec siedzi w więzieniu a pacjent w domu lub szpitalu. Dopiero teraz po tak długim czasie chorowania udało mi się wrócić do Świata ludzi zdrowych i w dodatku nie mam pewności czy znowu nie będę skazańcem za niewinność. Nie chodzi mi o to że nie mam jako chory wolności. Tylko prawie całkowicie zostałem wyłączony z życia towarzyskiego, zawodowego i wszystkich innych sfer życia takich jak mają ludzie zdrowi. Taka mała dygresja że skazany i odbywający karę w USA za trzydzieści lat odsiadki dostanie odszkodowanie w postaci 2,5 mln $. A chory psychicznie dostanie w postaci wypłacanej renty średnio około 100 tyś $ przez trzydzieści lat.
Nie macie pojęcia jaki człowiek jest szczęśliwy po 30 latach odsiadki lub choroby jak wreszcie wychodzi na wolność. Tylko muszę od nowa uczyć się nowego zawodu bo stary jest nie aktualny i powoli powracać do życia ludzi wolnych i zdrowych Co w pędzącym świecie na przód nie jest takie łatwe. Więźniowie mają Jakieś programy przywracania do społeczności ludzkiej, a o programach dla psychicznie chorych nic nie wiem.

















