Zaloguj
Reklama

Forum: Dermatologia - grupa dla rodziny i pacjenta

Temat: Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego? (6)

  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość

    Może to być liszaj płaski jak i łuszczyca którą aktywuje wirus opryszczki też
    Ja bym robiła dalej okłady z soli albo kąpiele w soli i oleju te działają lepiej
    Pigmentum castellani też może wiele pomóc
    sterydów w takie miejsce bym się raczej wystrzegała nie pomogą a bardzo utrudnią leczenie
    mogą wiele pomóc też okłady z rumianku smarowanie maścią nagietkową czy przemywanie szałwią

  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość

    Parę słów o dalszej historii mojej przypadłości. Udało mi się dostać na fototerapię (PDT) w szpitalu na Szaserów (Warszawa). Miałem dwa zabiegi - polega to na nałożeniu kremu, który "uczula" uszkodzone komórki na działanie światła o specyficznej długości fali. Trzeba odczekać 3-4h żeby krem zaczął działać. Potem naświetlanie ok 30 minut.
    Muszę przyznać że efekty są dobre. Żaden lek stosowany do tej pory mi nie pomógł. PDT bardzo zniwelowało znaczną część objawów, także yupi! Niestety drugie naświetlanie nie dało już żadnej poprawy. Cały czas pojawia się zaczerwienienie, a skóra na dotkniętej część żołędzi jest trochę inna.
    Pozostał problem choroby Peyroniego. Wczoraj byłem na USG (wreszcie ktoś mnie skierował) i wygląda na to że jest zwapnienie w wielkości ok 2mm "na pograniczu ciał jamistych i ciała gąbczastego". Będę informował po następnej wizycie u lekarza. Na pewno zapytam o Xiaflex. Podobno jest to nowa metoda leczenia choroby Peyroniego, ale podejrzewam że ciężko będzie się na to wkręcić...

  • Liszaj płaski oraz choroba Peyroniego?
    Gość

    Hej, mam nadzieje ze tutaj zaglądasz. Ja sie lecze maścią protopic. Rewelacyjnie na mnie działa. Jednak nadal nie jest tak jak byc powinno. Powiedz mi czy zrezygnowales juz z naświetleń? Czytałem ze potrzeba przynajmniej 10 naświetleń zeby wyeliminować liszaja a 100% -towy efekt widoczy jest 2 miechy po ostatnim naświetlaniu. Tak czy siak, jakos niedługo mam biopsję jeśli okaże sie ze liszaj to ruszam na naświetlenia... 10x mysle ze uzyskam poprawę a w razie czego znowu powtórzę... Pozdro i wytrwałości!

Zobacz inne dyskusje