Zaloguj
Reklama

Odbudowa komórkowa zimą

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ATC:


Odbudowa komórkowa zimą
Fot. ojoimages
(5)

Zaczerwienienia, przesuszenia i podrażnienia. Zima nie oszczędza delikatnej skóry twarzy. O mroźnych problemach i nowym sposobie ich zwalczania – komórkach macierzystych – opowiada dermatolog dr Edyta Engländer – ekspert marki znanych kosmetyków.

Mroźny wiatr, duże amplitudy temperatur i suche powietrze to główne z czynników, które zimą wpływają negatywnie na kondycję skóry, przynosząc zaczerwienienia, podrażnienia, a także niekomfortowe uczucie szczypania i ściągnięcia. Zimową ochronę kremami zabezpieczającymi i odbudowującymi warstwę lipidową twarzy można teraz uzupełnić kuracjami zapewniającymi  regenerację na poziomie komórkowym.

Przesuszenia

Mroźne miesiące wymuszają na nas przejście z ciepłych, suchych pomieszczeń na zewnętrz, gdzie temperatury są najczęściej ujemne. Zimą skóra narażona jest na skok temperaturowy oscylujący nawet w okolicach 25 stopni! Takie amplitudy, przebywanie w przegrzanych pomieszczeniach, niewłaściwa pielęgnacja – to główne powody nadmiernego przesuszania się skóry zimą.

- W efekcie dochodzi do naruszenia płaszcza hydro-lipidowego skóry, który stanowi jej naturalną barierę ochronną, zabezpieczającą przed nadmiernym odparowywaniem wody. Kiedy ulega uszkodzeniu, skóra łatwiej traci wilgoć i trudniej zatrzymuje wodę, co automatycznie doprowadza do jej przesuszenia – wyjaśnia dr Edyta Engländer, dermatolog, ekspert. – Warto pamiętać, że w zimie skóra wymaga  przede wszystkim natłuszczenia i dodatkowych czynników wspomagających, takich jak masło shea, alantonina czy chociażby witamina E – dodaje.

 

fot. ojoimages

 

Zaczerwienienia

Jednym z głównych zimowych problemów skóry, oprócz dokuczliwych przesuszeń, jest jej zaczerwienienie. Jego przyczyną są zarówno skoki temperatur, zimne powietrze, wzmożone opady śniegu lub deszczu, ale też predyspozycje genetyczne, zatem naturalna skłonność do,,rumieńców”.

- Na zaczerwienienia w okresie zimowym narażony jest każdy, jednak szczególnie dotyczą one osób, które mają predyspozycje np. do pękających naczynek. Zmiany skórne nasilają się pod wpływem czynników zewnętrznych. Warto w takiej sytuacji sięgnąć po kosmetyki ze składnikami wzmacniającymi ściany naczyń krwionośnych, czyli działających dogłębnie, a nie tylko na powierzchni skóry - podkreśla dr Edyta Engländer. – Pomocna będzie wizyta u dermatologa, który dobierze odpowiednie preparaty. Pamiętajmy, że nieleczony rumieniec często przechodzi w trądzik różowaty, który jest kłopotliwy  w terapii – dodaje.

(5)
Reklama
Komentarze